Piotr Orawski (1962 – 2013)

muzykolog, radiowiec i autor książek

Białe noce

Dodaj komentarz

04/06/2012 21:39:19

                                                                                                    Rafałowi

 

Jeden z największych tancerzy naszych czasów – Michaił Barysznikow – opowiada wstrząsającą historię swego życia w muzyce, w choreografii, w tańcu, a przede wszystkim w tym, co stanowi próbę połączenia ekspresji ciała z ekspresją umysłu i jego zdolnościami myślenia. Kiedy po raz pierwszy obejrzałem początkową scenę Białych nocy, to zrozumiałem sztuką wyrażony sens nie tylko samych totalitaryzmów jako takich, ale także istotę ludzkiego losu jako dążenia do śmierci. Nie dlatego, że jestem na śmierć jakoś podatny, tylko z tego powodu, że jest to wielka metafora odchodzenia i jego okrutności. Nikt z nas nie wie, kiedy to będzie, kiedy to się stanie. Nikt z nas nie wie, czy nie będzie to akt samobójczy, bo o tym w gruncie rzeczy mówi wspaniała choreografia Rolanda Petita. Jej wielkość polega na tym, że tragedię ludzkiego losu wpisuje w tradycję największych dźwięków, jakie muzyka wydała. Organowa Passacaglia c-moll Jana Sebastiana Bacha jest jednym z najwspanialszych jego utworów, napisanych w latach młodości, gdy zwykle takich utworów się nie pisze. Młody człowiek nie myśli o śmierci, młody człowiek myśli o życiu, o jego zagospodarowaniu, o jego oswojeniu, o tym, by żyć jak najdłużej i być w zasadzie nieśmiertelnym, co udać się nie może, ale do jakiegoś czasu pozostaje złudną nadzieją. Wczesna dojrzałość Jana Sebastiana jest fenomenem nie tyle na miarę jego geniuszu, ile człowieka, który musiał od młodych lat decydować sam o sobie. To była lekcja najważniejsza. Passacaglia c-moll jest wielką przypowieścią o śmierci, o konieczności, bez określenia,  czego ta konieczność dotyczy, ale i tak wszyscy wiemy. Podobnie jak organowa Fantazja i fuga g-moll. Oba te utwory w formach oryginalnych zachowują godność muzyki sakralnej, bo napisane są na organy, instrument tradycyjnie z kościołem kojarzony, i to na wielkie organy, bo tylko wtedy można wydobyć wszelkie ich niuanse brzmieniowe. Jednak wielkość ich brzmienia i muzycznej semantyki można dostrzec dopiero wtedy, gdy zabrzmią w wersji na wielką orkiestrę symfoniczną późnego romantyzmu. Oczywiście z epoką Bacha i z nim samym nie ma to nic wspólnego, ale ujawnia coś zupełnie niezwykłego – niezwykłą potencję symfonizmu, jaka w dziełach organowych Jana Sebastiana tkwi. Pokazało to wielu kompozytorów XX wieku, ale być może najbardziej sugestywnie zrobili to dwaj twórcy spoza kręgu kultury i muzyki niemieckiej – Ottorino Respighi i Edward Elgar. Zwłaszcza wielki Włoch zasługuje na uwagę; jego orkiestracje bachowskich chorałów, sonat kameralnych, a zwłaszcza Passacaglii i fugi c-moll są popisem nie tyle sztuki instrumentacji, ile zrozumienia sensu muzyki Bacha i jej przełożenia na brzmienie wielkiej orkiestry symfonicznej. Jak to wyszło? Znakomicie, porażająco i przejmująco. Mam takie wrażenie, że Bach napisał Passacaglię od razu na orkiestrę symfoniczną, a nie na organy. W tym objawia się wielkość tego dzieła. Ottorino Respighi tylko zinstrumentował utwór Jana Sebastiana, ale zrobił to tak wspaniale, że mogłoby to być dzieło Johanessa Brahmsa albo innych niemieckich spadkobierców Bacha. Wydobył przy tym niesamowity dramatyzm tej muzyki, którą dopiero wielka orkiestra symfoniczna późnego romantyzmu potrafiła ujawnić i wyrazić po swojemu. Roland Petit z kolei potrafił to wyrazić językiem tańca. Stworzył niezwykłą choreografię początkowej sceny Białych nocy, która odnosi się i do akcji filmu, i do jego głównego bohatera, i do muzyki jako takiej. A wszystko to dzieje się przy dźwiękach orkiestrowej wersji organowej Passacaglii.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s