Piotr Orawski (1962 – 2013)

muzykolog, radiowiec i autor książek

O Mickiewiczu i Chopinie

1 komentarz

14/06/2012 18:49:22

                                                                                                                                      Mieczysławowi Tomaszewskiemu, za wszystko, co zrobił i za to, że w ogóle jest

 

      Chyba najpiękniej o Mickiewiczu napisał w kilku poetyckich frazach Tadeusz Różewicz:

Chleb

który żywi i zachwyca

który się w krew narodu zmienia

 

poezja Mickiewicza

 

sto lat nas karmi

ten sam chleb

siłą uczucia

rozmnożony

 

      Jakie to piękne słowa i jak prawdziwe. Do Mickiewicza w kontekście ojczyzny-polszczyzny trzeba dojrzeć, jak i do wielu innych spraw. Z twórczością naszego największego poety romantycznego trzeba się oswoić, by zrozumieć, że oprócz przesłań narodowych, typowych dla tamtej epoki i jej problemów, zawartych choćby w Dziadach, jest coś równie ważnego, a kto wie, czy nie ważniejszego – język, którego najwspanialszym pomnikiem jest Pan Tadeusz. Mieliśmy paru wspaniałych wirtuozów polszczyzny. Jednym z pierwszych był Jan Kochanowski. Jego polskie poezje – od Pieśni począwszy, a na Fraszkach skończywszy – to popis językowej doskonałości. Biskup warmiński, książę Ignacy Krasicki, potrafił w formule bajek zawrzeć niebywałe bogactwo naszego języka. Jednak Adam Mickiewicz oddał w Panu Tadeuszu to wszystko, co w polszczyźnie było i może jeszcze jest. Strofy Tadeusza Różewicza wskazują na kilka spraw bardzo ważnych. Chleb to w naszej tradycji rzecz najważniejsza – jest podstawą pożywienia, ale również symbolizuje pożywienie jako takie, strawę i materialną, i duchową. Zachwycenie jest immanentną cechą naszego bycia i życia. Nie można nikomu zabronić tego prawa, bo bez zachwytu pozostanie jedynie rozpacz i zwątpienie. Symbolika krwi i jej semantyka w kulturze ludzkiej nie wymagają chyba specjalnego komentarza, jest to wszak rzecz powszechnie wiadoma. Siła uczucia, która rozmnaża, jest doświadczeniem każdego, kto kochał. Bo chleb jest pożywieniem takim samym, jak uczucie. Bez obu trudno żyć. Jedno pożywia ciało, drugie duszę. A poezja Mickiewicza? Rzadko odnosi się ją do muzyki Chopina, a przecież byli to dwaj najwięksi polscy romantycy w swych dziedzinach. Muzyka Chopina też jest chlebem, który żywi i zachwyca, który się w krew narodu zmienia. Nie wiem, na czym polega jej fenomen, ale wiem, że jest moja. Może na tym, na czym polega niezrozumiałość sztuki; potrafimy ją dobrze opisać, zanalizować, ale konia z rzędem temu, kto potrafi wytłumaczyć, czemu tak bardzo nas wzrusza, dlaczego jest tak ważna, czemu wywołuje u nas łzy smutku albo radości, emocji przecież skrajnych. Muzyka jest takim obszarem twórczej aktywności człowieka, że w pewnym momencie tracimy nad nią kontrolę intelektualną – i przy pełnej świadomości, czym ona jest i na czym polega – oddajemy się jej bez reszty, bardzo często nieświadomie, a nawet jeśli ze świadomością, to i tak w gruncie rzeczy bez zrozumienia, czym naprawdę jest. Mickiewicz był wirtuozem słowa, zwłaszcza w Panu Tadeuszu, Chopin – mistrzem dźwięku. Obaj wynieśli polską sztukę romantyczną na wyżyny ówczesnej Europy. Czy dziś, w dobie śmierci tradycji romantycznej, zwłaszcza w naszym polskim wydaniu, znaczonym zniewoleniem narodu przez ponad sto lat, potrafi nam dać coś ważnego, coś istotnego dla naszego życia teraźniejszego poza poczuciem rozmaicie rozumianego patriotyzmu? Jeśli przywołamy Liryki lozańskie Mickiewicza czy Preludia Chopina, to okaże się, że dzieła te dotykają najbardziej czułych obszarów ludzkiej egzystencji, naszego bycia tu, na ziemi, bez konieczności odnoszenia ich do kontekstów historycznych, narodowych czy kulturowych. Jest to wielkie dziedzictwo romantyzmu, ale pojmowanego w sensie uniwersalnym, tak jak pojmujemy sztukę i kulturę średniowiecza, renesansu, baroku… Chleb był nam potrzebny od zawsze, o czym mówią słowa Modlitwy PańskiejChleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. I to jest właściwy kontekst niewielkiego wiersza Tadeusza Różewicza, który dla mnie w swojej metaforyce, semantyce i poetyce języka ma wartość arcydzieła.

Reklamy

One thought on “O Mickiewiczu i Chopinie

  1. Umiłowanie polszczyzny najpiękniejszą formą patriotyzmu.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s