Piotr Orawski (1962 – 2013)

muzykolog, radiowiec i autor książek

O samotności

Dodaj komentarz

25/06/2012 22:12:57

 

Mojej od lat pogrążonej w chorobie samotności Mamie

 

O samotności w dziejach polskiej poezji chyba najpiękniej napisał Adam Mickiewicz w początkowych strofach Wielkiej Improwizacji:

 

Samotność – cóż po ludziach, czym śpiewak dla ludzi?

Gdzie człowiek, co z mej pieśni całą myśl wysłucha,

Obejmie okiem wszystkie promienie jej ducha?

 

Każdy z nas doświadczył takich emocji i takich sytuacji, bez względu na to, czy był romantycznym poetą, czy może symbolicznym Józefem K. z ProcesuFranza Kafki, czy także normalnym człowiekiem, który nie ma świadomości istnienia Mickiewicza i Kafki, ale w podobnie ludzki sposób to wszystko przeżywa i doświadcza. Proces Franza Kafki, jedno z największych dzieł literackich XX wieku, jest wstrząsającym studium samotności. Samotności nie tylko bohaterów literackich, ale każdego z nas. Wielki Czech potrafił przełożyć sytuacje literackie na doznania egzystencji człowieka anonimowego, który musi sam, na co dzień, poradzić sobie z własną samotnością i anonimowością. Nie chodzi jednak wyłącznie o literackie opisy, tylko doświadczenia bezpośrednie – osób, które są samotne i ich bliskich, którzy muszą się z tą samotnością zmierzyć. Jest to jedno z najgorszych ludzkich doświadczeń. Banałem jest twierdzenie, że jako ludzie jesteśmy stworzeni do tego, być żyć stadnie. Samotność ma dwa podstawowe wektory; nie wiem, który jest gorszy, ale jeśli oba spotkają się i przetną swoje drogi, to nic dobrego z tego nie będzie: aspekt fizyczny i psychiczny. Samotność fizyczna to poczucie głębokiego osamotnienia, opuszczenia,    zostawienia przez świat i ludzi, pustki wokół siebie, nieobecnością bliskich nawet, gdy już dawno ich zabrakło. To ciężar przebywania z samym sobą – nawet jeśli chwilowo jesteśmy wśród ludzi – jest dla wielu obciążeniem największym, jest nieumiejętnością zorganizowania czasu i przestrzeni, w której trzeba żyć. Samotność fizyczna jest chyba bardziej okrutna niż psychiczna, chociaż z reguły są to naczynia połączone. Samotność psychiczna często jest samotnością wśród ludzi, także tych bliskich w naszym rozumieniu międzyludzkich relacji emocjonalnych. Najgorsza jest starość, kiedy zabraknie nam osoby najbliższej , gdy opuści nas nie z naszej czy jej woli, lecz z konieczności wyższej, na którą wpływu żadnego nie mamy. Osamotnienie ludzi osieroconych – bez względu na to, jakich relacji rodzinnych albo pozarodzinnych to dotyczy i w którą stronę one przebiegają – jest doznaniem skrajnie traumatycznym. W starości dwa aspekty samotności często się łączą. Do tego dochodzą choroby, osłabienie organizmu, a także coś, co jest być może najbardziej okrutnym rezultatem samotności – bezradność. Bezradność wobec samego siebie, wobec ludzi i wobec świata; wobec rzeczywistości, z którą nie wiadomo, co zrobić, jak wobec niej trzeba się zachować. Bezradność jest być może najgorszym imieniem samotności, bo w gruncie rzeczy odbiera wszelką władzę intelektualną nad rzeczywistością. Jest rodzajem istnienia bezrozumowego i straszliwie smutnego. Człowiek powoli odchodzi, żyjąc jeszcze, ale Ci, którzy obserwują ten proces, widzą jak okrutnie on przebiega. Jest jeszcze inny aspekt samotności. To śmierć. Zawsze umieramy samotnie, nawet wtedy, gdy z kochaną osobą umieramy czy giniemy razem. Nikt nie wie, jak to jest, ale możemy mieć pewność, że jest zawsze doświadczenie samotności, tej jak najbardziej ostatecznej, która zamyka wszystko. Samotność jest też jednym z najbardziej elementarnych doznań ludzkiej egzystencji. Rodzimy się samotni, umieramy samotni, a nawet jeżeli żyjemy i jesteśmy razem, to też jesteśmy samotni, bo nikt nie może przekroczyć granic własnej skóry, nie mówiąc już o tym dziwnym fenomenie, który bardzo dawno temu nazwano duszą, a potem także intelektem. Tu jesteśmy całkowicie nieprzewidywalni i zarazem przeraźliwie samotni – nie z naszej winy. Wszystko wskazuje na to, że nie mamy możliwości, byśmy mogli z tym sobie w jakikolwiek sposób poradzić. Nie poradzimy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s