Piotr Orawski (1962 – 2013)

muzykolog, radiowiec i autor książek

O wzruszeniu

Dodaj komentarz

30/03/2012 23:53:50

Rafałowi

Słowo to – jeśli potraktować je dosłownie – brzmi co najmniej dziwnie, jeśli nie komicznie. Jest to jednak jedno z tych słów, bez których nie warto żyć, a jeśli żyć można, to z pewnością w odczuciach i odcieniach emocjonalnej szarości. Wzruszenie oznacza zachwyt nagły i niezwykły, oznacza chwilowe wygaśnięcie tego, co zwykle intelektem pojmujemy, oznacza wielką wewnętrzną radość i czasami ten rodzaj łez, które są poczuciem szczęścia, a nie bólu, bezsilności czy rozpaczy. Wzruszenie to bardzo dziwny stan naszych emocji; możemy go doznać sami, widząc czy doświadczając czegoś, co nas do głębi porusza; ale jest to też taka relacja, która zdarza się między ludźmi i wtedy ma smak największy, najbardziej spontaniczny, najbardziej emocjonalny. Wzruszenia racjonalnie wyjaśnić chyba nie można. Jest to stan emocji najbardziej intymnych, który sam nam dyktuje jemu tylko właściwe obszary emocjonalnego poruszenia, taki stan, którego w żaden sposób zrozumieć nie można, ale który określa naszą i nie tylko naszą emocjonalność. Wiele lat zastanawiałem się nad tym, co takiego jest w chórze Cum Sancto Spiritu z Mszy h-moll Bacha, że tak wielkie – być może nie tylko muzyczne – ma dla mnie znaczenie. Nic tam nie ma poza trzema“ rzeczami”: obietnicą zmartwychwstania w chwale Boga Ojca, najwspanialszą jubilacją na cześć boskiej Trójcy i apologią samej muzyki, która od wieku setek lat była apologią Boga Osobowego albo tym samym, co inni nazywali Absolutem. Co powoduje, że od wielu lat ten mały relatywnie chór wywołuje u mnie “łzy duchowe”?  Wzruszenie ma jednak cechę czysto ludzką, ma walor tylko nam dostępny, zmysłowy, z ciałem i umysłem związany, z emanacją jego piękna albo z tym, co chyba wszystkie religie z jednym jedynym Bogiem osobowym kojarzą i akceptują, wyłączając wszakże obszar seksualności jako z natury grzeszny. Otóż, największe wzruszenia, jakich w życiu doznałem odbyły się właśnie w tej sferze intymności człowieka. Dlaczego mam być z góry potępiony? Dlaczego wielu ludzi chce sprowadzić mnie do poziomu człowieka nieakceptowanego? Wzruszenie jest niezbywalnym prawem ludzkim, nawet jeśli wielu ludziom to się nie podoba albo nie potrafi tego doznać czy rozpoznać, Wzruszenie jest czymś, co chroni nas przed zbrodnią, a nawet ludobójstwem, bo jeżeli rozpoznamy taką emocję u siebie, to raczej nie zabijemy innego człowieka czy innych ludzi w imię naszego człowieczeństwa, własnego życia czy jakiejkolwiek ideologii. Wzruszenie może być zaprzeczeniem samotności, jeśli odnosi się do innego człowieka. Na tym polega jego terapeutyczna forma. Wzruszenie ma jeszcze inną ważną zaletę; pozwala poruszyć takie obszary naszego życia, które tylko nam są dostępne i o których tylko my decydujemy w naszej emocjonalności. Dla mnie jest to przede wszystkim cielesność, bo tylko tam dajemy sobie to wszystko, co zmysłowo jest najlepsze i to, co ma swój sens pozacielesny. Poczucie bliskości tej najbliższej, bo z oddania wszystkiego, co do nas należy: ciała, ducha, umysłu i duszy, bez względu na to, co pod tymi pojęciami rozumiemy, bierze się istota tak bardzo bliskich relacji. Wzruszenie jest tym obszarem naszej emocjonalności, w którym nie ma obszaru kłamstwa albo niedopowiedzenia. Jest dziedziną absolutnej szczerości na poziomie relacji wręcz niewerbalnych, dotyku, czułości, smaku, pocałunku, przytulenia. Często jest tak, że przedmiotem wzruszenia jest bliskość pozazmysłowa. Wspólne zrozumienie czego ważnego, radość z rzeczy ważnych dla naszej egzystencji, twojej czy mojej, albo naszej wspólnej, odczucie tego, co w potocznym rozumieniu nazywamy “cudem”, a co często jest szczęśliwym dla nas zbiegiem okoliczności. Wzruszenie jest rodzajem emocjonalnego i intelektualnego zaburzenia, odbiera nam bowiem na parę chwil zdolność “krytyki władzy sądzenia”, by przywołać sławny tytuł traktatu Kanta. Ale bardzo często jest to dla nas zbawienne, bo kieruje nas w stronę naszej uczuciowości, a nie tylko na co dzień doświadczanej władzy i refleksji mentalnej. Wzruszenie jest obszarem osobowościowej aberracji. Może mieć rozmaity charakter: religijny, życiowy, codzienny, świąteczny, czasem chwili ulotnej, a czasem trwałego zauroczenia, które spełnia sławne przykazanie Goethego z FaustaTrwaj chwilo. Jesteś piękna. Jest jeszcze jedna rzecz bardzo ważna. Nie ma większej radości intymnej, jak zasnąć u boku człowieka, którego się kocha i obudzić się w jego ramionach. Na tym polega sens głęboko pojętego wewnętrznego wzruszenia; potrafi ono często odmienić sens naszego życia i bycia.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s